| Pożegnanie koleżanki z Klubu Seniora - Zofii Maciejczyk |
| Autor: Tadeusz Dach, Andrzej Wojtkiewicz | |
|
Zosiu, nie będziesz gdzieś tam daleko sama, znowu spotkasz się z rodziną, mężem Aleksym oraz z naszymi byłymi seniorami: to świętej pamięci: Marian, Aleksander, Irena, Władysław, Roman, Irmina, Gustaw ,Bronek, Maryla i Halina. Pamięć o Tobie i o pozostałych zmarłych pozostanie żywa na zawsze w naszych sercach. Tworzycie już tam mini Klub, jak Ich kiedyś nazwaliśmy, „Niebiańskich Aniołów”. Kiedyś i my do Was dołączymy… Członkowie Klubu Seniora „Pod Aniołami”
Ceremonia pogrzebowa odbyła się na cmentarzu w Gorawinie. Uczestniczyło w niej wiele osób z rodziny, znajomych oraz członków naszego Klubu Seniora. Ksiądz proboszcz mówił o niej bardzo ciepło i wspominał ją bardzo dobrze. Ostatnie pożegnanie, w imieniu dzieci zmarłej, napisał i wygłosił p. Andrzej Wojtkiewicz. Było ono bardzo poruszające. Wspominał w nim całe życie zmarłej Zofii, a w końcowej części przytoczył wymowne słowa pieśni o Matce. „Żegnamy dziś kochaną Mamę, Babcię, Prababcię, siostrę, teściową oraz sąsiadkę, która żyła w tej gorawińskiej wspólnocie. Była i pozostanie jedną z nas. Urodziła się na ziemi toruńskiej. Mając 5 lat przyjechała do Jarkowa z ojcem oraz rodzeństwem. Wczesna edukacja w szkole jarkowskiej i dzieciństwo, które tak szybko przeminęło. W roku 1954 zawarła związek małżeński z Aleksym przeżywszy wspólnie 57 lat. W roku 2011 umiera mąż, przeżyła ten fakt mocno. Na świat przyszły dzieci: Andrzej, Józek oraz Wiesia. Oparła swoje życie na mocnym fundamencie: Bóg i Rodzina. Te piękne cechy i wartości przekazała dzieciom ciesząc się, że wypełniła rolę Mamy, Babci i Prababci, jak najpiękniej. Wiara w Boga i szacunek do każdego człowieka były mottem jej życia. Kochała i była kochaną. Była ostoją tych wartości rodzinnych, cieszyła się z sukcesów swoich dzieci i tych najmłodszych pokoleń. W jesieni życia przyszła choroba. Cierpienie, gdy nie mogła być w swoim kościele na liturgii. Miała wielką siłę w powodzenie kolejnego zabiegu. Niestety, w dniu 22 maja o godzinie17.40 odeszła do Boga po wieczną nagrodę zostawiając bliskich oraz wspólnotę Gorawina w bólu i cierpieniu. Zostajesz w sercach również tych najmłodszych pokoleń. Dziś Kochana Mamo Twój Dzień – Dzień Matki. Jak każdego roku w saloniku byłabyś w gronie swoich dzieci. Niestety, Dzisiaj Twoi bliscy wyszli na Twoje spotkanie bo odeszłaś do stwórcy. Żegnamy Ciebie w cierpieniu ale i wielkiej wdzięczności, bo to kim jesteśmy , to zawdzięczamy Tobie i Tacie.
Pieśń o Matce
O Matce pieśń, to pieśń przez łzy,
to pieśń bez słów
Za serce twe i świętość warg i
dobroć rąk
Za serce twe i świętość warg i
dobroć rąk Przychodzą w życiu dni powodzi, Gdy wszystko zdradza nas i zawodzi Gdy pociąg szczęścia w dal odchodzi Gdy wraca zło do wiary twierdz Gdy grunt usuwa się jak kładka Jest wtedy ktoś kto trwa do ostatka Ktoś kto nie umie zdradzić – Matka I serce jej, najczystsze z serc O Matce pieśń, to pieśń przez łzy, To pieśń bez słów To cały świat dziecinnych lat, Wskrzeszonych znów To Matko sny, że jesteś znów tak blisko Jak wówczas gdy klęczałaś nad kołyską Za serce Twe i świętość warg i dobroć rąk Jak śpiewać pieśń u Twoich nóg Bym cicho kląkł I wybrał bym najświętsze z wszystkich słów I rzekłbym Matko I zamilkłbym znów o tobie pieśń, To pieśń bez słów.
|